UE potępia Rosję za atak na Ławrę Kijowsko-Peczerską

Dodano:
Flaga UE Źródło: Pexels / Daniel Kružík
Europejscy ministrowie spraw zagranicznych potępili rosyjski ostrzał Ławry Kijowsko-Peczerskiej podczas zmasowanego ataku na Kijów w nocy 15 czerwca, nazywając go "zbrodnią wojenną” i dowodem na to, że dla Rosji "nie ma czerwonych linii”.

– Dla nas, Francuzów, byłoby to równoznaczne z bombardowaniem katedry Notre Dame lub bazyliki Saint-Denis – powiedział francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot przed posiedzeniem Rady do Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej w Luksemburgu. Oświadczył, że Rosja "po raz kolejny zademonstrowała brutalność swoich działań”, powodując poważne uszkodzenia Soboru Zaśnięcia NMP w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej, wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. – To oczywiście całkowicie niedopuszczalne – dodał francuski minister.

Wysoka przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaia Kallas również potępiła rosyjski atak. – Wczoraj wieczorem ponownie byliśmy świadkami nasilenia ataków na ludność cywilną i obiekty dziedzictwa kulturowego UNESCO. Wszystkie te ataki są zbrodniami wojennymi popełnionymi przez Rosję – powiedziała.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Johannes Wadeful nazwał atak dowodem niechęci Rosji do angażowania się w rozmowy pokojowe. – Po raz kolejny byliśmy świadkami haniebnych ataków ze strony rosyjskiej, szczególnie dziś wieczorem, na europejskie dobra kultury o nieocenionej wartości. To pokazuje, że strona rosyjska nadal nie jest gotowa do negocjacji – powiedział.

Wadeful podkreślił, że Niemcy będą kontynuować politykę pełnego wsparcia dla Ukrainy i dalszego zaostrzania sankcji wobec Rosji.

Minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budris nazwał atak na Ławrę atakiem na jedno z najświętszych miejsc w świecie chrześcijańskim. – To jedno z najświętszych miejsc dla świata chrześcijańskiego. Nie ma już żadnych "czerwonych linii" dla Rosji – powiedział. Według Budrisa, ostrzał jest kolejnym argumentem przemawiającym za zaostrzeniem sankcji wobec Moskwy i przyjęciem 21. pakietu sankcji UE.

Litewski minister stwierdził, że obecna propozycja sankcji nie jest jeszcze wystarczająco surowa. W szczególności sankcje nadal nie obejmują rosyjskich gigantów energetycznych, takich jak Rosatom, Rosnieft i Łukoil, i nie ma całkowitego zakazu świadczenia usług morskich dla rosyjskiej "floty cieni”. – To będzie kolejna stracona okazja do zademonstrowania naszej siły – ostrzegł Budris.

Francuski minister Barrot powiedział również, że Francja popiera dalsze naciski na Rosję, w szczególności poprzez sankcje wobec struktur zapewniających funkcjonowanie rosyjskiej "floty cieni”, a także wobec osób odpowiedzialnych za szerzenie kremlowskiej propagandy.

Rosyjski atak na Ukrainę

Według Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy, w nocy 15 czerwca wojska rosyjskie przeprowadziły zmasowany, połączony atak na Ukrainę, używając 70 pocisków i 611 dronów różnego typu. Głównym kierunkiem ataku był Kijów, a rakiety zaatakowały również Dniepr i Charków. Według danych wojskowych, siły obrony przeciwlotniczej zneutralizowały 632 cele: 50 rakiet i 582 drony, a 20 rakiet balistycznych i 27 dronów uderzeniowych zostało trafionych w 42 miejscach, a szczątki bezzałogowego statku powietrznego spadły w 12 miejscach.

Według najnowszych danych, w Kijowie, w nocnym ataku rosyjskim, zginęły cztery osoby, a 30, w tym dwoje dzieci, zostało rannych. Atak spowodował pożary w niemal wszystkich częściach miasta i uszkodzenia budynków, w tym mieszkalnych. Atak spowodował pożar w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej, Arsenale Mysteckim i Studiu Filmowym im. Dowżenki.

Rosyjskie wojska ponownie zaatakowały Ukrainę po tym, jak 12 czerwca rosyjski prezydent Władimir Putin zapowiedział nasilenie ataków na Ukrainę.

Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...